Czucie i wiara czyli warszawskie duchy- Małgorzata Karolina Piekarska

 

Książka ta opowiada o autentycznych postaciach i wydarzeniach w dzielnicach Warszawy. Osobiście uważam iż jest to jedna z lepszych książek na jakie natrafiłam w ostatnim czasie, a dotyczą nadprzyrodzonych zdarzeń. ,,Czucie i wiara” to nazwa biura detektywistycznego znajdującego się w Warszawie, które zajmuje się rozwiązywaniem tajemniczych zagadek czy zjawiskami paranormalnymi m.in. pojawiającego się na cmentarzu Hieronima Nieszkowskiego- powstańca z 1863r, czy wyłaniającego się z mgły tramwaju z lat 20 XX wieku, wraz z kobietą ubraną w czarną suknię która znika na przystanku. Autorka wykorzystała tutaj swoją wiedzę historyczną jak i innych osób (naukowców, historyków, przewodników itd.) Do poszczególnych historii wymyśla fabułę ,ale także nawiązuje do zdarzeń faktycznych, do postaci prawdziwych, przypomina zdarzenia z przeszłości. Piekarska znalazła sposób na popularyzację historii i myślę że jej się to udało. Autorka zachwyciła mnie swoją książką, czytałam ją z zachwytem, chciałam jak najszybciej poznać wszystkie historię. Jednak jest jedna wada- poznałabym ich jeszcze więcej! 🙂 Książka opatrzona jest również autentycznymi zdjęciami zarówno autorki jak i te do których ,,dokopała” się w archiwach. Uważam że wykorzystam jej opowieści na swoich zajęciach.

Słuchaj, dzieweczko!

– Ona nie słucha –

To dzień biały! to miasteczko!

Przy tobie nie ma żywego ducha.

Co tam wkoło siebie chwytasz?

Kogo wołasz, z kim się witasz?

– Ona nie słucha. –

 

To jak martwa opoka

Nie zwróci w stronę oka,

To strzela wkoło oczyma,

To się łzami zaleje;

Coś niby chwyta, coś niby trzyma;

Rozpłacze się i zaśmieje.

 

„Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!

Ach! i po śmierci kocha!

Tutaj, tutaj, pomaleńku,

Czasem usłyszy macocha!

 

Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie!

Już po twoim pogrzebie!

Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!

Czego się boję mego Jasieńka?

Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!

Twoja biała sukienka!

 

I sam ty biały jak chusta,

Zimny, jakie zimne dłonie!

Tutaj połóż, tu na łonie,

Przyciśnij mnie, do ust usta!

 

Ach, jak tam zimno musi być w grobie!

Umarłeś! tak, dwa lata!

Weź mię, ja umrę przy tobie,

Nie lubię świata.

 

Źle mnie w złych ludzi tłumie,

Płaczę, a oni szydzą;

Mówię, nikt nie rozumie;

Widzę, oni nie widzą!

 

Śród dnia przyjdź kiedy… To może we śnie?

Nie, nie… trzymam ciebie w ręku.

Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku!

Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

 

Mój Boże! kur się odzywa,

Zorza błyska w okienku.

Gdzie znikłeś? ach! stój, Jasieńku!

Ja nieszczęśliwa”.

 

Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,

Bieży za nim, krzyczy, pada;

Na ten upadek, na głos boleści

Skupia się ludzi gromada.

 

„Mówcie pacierze! – krzyczy prostota –

Tu jego dusza być musi.

Jasio być musi przy swej Karusi,

On ją kochał za żywota!”

 

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

Płaczę i mówię pacierze.

„Słuchaj, dzieweczko!” – krzyknie śród zgiełku

Starzec, i na lud zawoła:

„Ufajcie memu oku i szkiełku,

Nic tu nie widzę dokoła.

 

Duchy karczemnej tworem gawiedzi,

W głupstwa wywarzone kuźni.

Dziewczyna duby smalone bredzi,

A gmin rozumowi bluźni”.

 

„Dziewczyna czuje, – odpowiadam skromnie –

A gawiedź wierzy głęboko;

Czucie i wiara silniej mówi do mnie

Niż mędrca szkiełko i oko.

 

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,

Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.

Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

Miej serce i patrzaj w serce!”

                                                                                     Adam Mickiewicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s