,,Kod da Vinci”- Dan Brown

DSCN1185

Tak bardzo głośno było na temat tej powieści. Zaryzykowałam, poszłam do biblioteki i wypożyczyłam. Przy okazji obejrzałam kilka filmów dokumentalnych dotyczących historii Jezusa i Marii Magdaleny. Niestety, muszę być szczera, filmy były ciekawsze niż książka. Książkę czytałam już od miesiąca i nie potrafiłam jej przejść. Jedna rzecz mi nie daje spokoju jak tak się zastanawiałam nad fabułą. Co by szkodziło kościołowi gdyby wyszło na jaw że Jezus miał żonę – Marie Magdalenę? Bo co? Bo była kobietą? Szowinizm w czystej postaci. Uważam że kobiety powinny być na równym miejscu co mężczyźni. Czemu od zarania dziejów jesteśmy traktowane gorzej? Skoro dajemy sobie radę ze wszystkim. W powieści widzimy dwie strony pragnące odnaleźć świętego Graala, ale każda strona do innych celów. Mamy stronę opus dei i mamy obrońców świętego Graala. Osobiście byłam i jestem za obrońcami i żeby w końcu wyszły pewne rzeczy z Biblii na jaw. Zakończenie jest zaskakujące i niezbyt oryginalne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s